Szczecińskie filmy, które nie powstały

Babylon Berlin

 

To prawdziwa sensacja. I tylko dla niej robimy odstępstwo w naszym cyklu poświęconym polskim filmom, które miały zostać zrealizowane w Szczecinie, ale z różnych powodów do tego nie doszło. Ale warto, bo to nieznana historia związana z jednym z najważniejszych i najpopularniejszych…niemieckich seriali ostatnich lat.

Babylon Berlin – kryminalny serial retro liczący do tej pory cztery serie (piąta ma być nakręcona w tym roku) okazał się prawdziwym hitem nie tylko w Niemczech. To najdroższa realizacja w historii tamtejszej telewizji (dwa pierwsze sezony miały budżet w wysokości ok. 40 mln euro). Zyskała niezwykłą popularność w ponad 90 krajach na całym świecie, gdzie została sprzedana. Serial jest oparty na kryminalnych powieściach Volkera Kutschera. Jego akcja zaczyna się w 1929 roku. Trafiamy w sam środek Republiki Weimarskiej, kiedy Berlin jest skupiskiem bogactwa i nędzy, piękna i zdegenerowania, korupcji, brudnej walki politycznej, spisków (m.in. wśród wojskowych elit) mających doprowadzić do odrodzenia Wielkich Niemiec. Akcja z salonów arystokracji przenosi się do brudnych i zapuszczonych mieszkań klasy robotniczej, slumsów bezdomnych, ponurych pomieszczeń policyjnych komisariatów, nędznych barów, podrzędnych restauracji i pijalni piwa, sal kabaretów, klubów dla gejów oraz burdeli. Wszystko zaprezentowane z wyjątkowym realizmem. Nie tylko plenery i obiekty, ale np. garderoba aktorów. Na ulicach Berlina swoje brutalne i krwawe walki toczą bojówki rosnących w siłę faszystów oraz komunistów, zaczynają się prześladowania Żydów, Do tego wybucha Wielki Kryzys, plajtują firmy, upadają majątki, rośnie gigantyczne bezrobocie. W tym czasie do Berlina przyjeżdża koloński policjant Gereon Rath z pewnym zadaniem, które mu zleca ojciec. Ma odnaleźć jego szantażystów. Policjant (z ogromną traumą po przeżyciach w okopach I wojny światowej) trafia do „obyczajówki” i zajmuje się rozpracowywaniem wytwórców filmów pornograficznych. Drugą ważną osobą serialu jest Charlotte Ritter - młoda dziewczyna, bezrobotna, która nocami dorabia sobie jako prostytutka. Udaje się jej zaczepić w komendzie policji jako sekretarka. I okazuje się, że ma niezwykły talent detektywistyczny.

Serial odniósł wielki sukces. Producenci postanowili więc iść za ciosem. I tu pojawia się wątek szczeciński. Otóż, według nieoficjalnych informacji, w ekipie realizacyjnej w stolicy Pomorza Zachodniego jeden z niemieckich filmów fabularnych był przedstawicielem firmy współpracującej przy produkcji „Babylon Berlin”. Szczecin bardzo im się podobał. Okazało się, że niektóre miejskie lokacje, czyli m.in. plenery, budynki, różne miejsca mogłyby „zagrać” w serialu. Pomysł ten pojawił się przed realizacją jego drugiej serii. W Szczecinie pojawili się nawet przedstawiciele jednej z firm współpracujących przy produkcji „Babylon Berlin”, którzy dokumentowali niektóre miejsca i obiekty. Pojawiła się więc realna szansa, że stolica Pomorza Zachodniego zostanie wykorzystana przy realizacji kolejnych odcinków serialu. Ale wtedy wybuchła pandemia. I wszystkie plany związane z tym projektem zostały zawieszone, a potem najprawdopodobniej odłożone „na półkę”. Pojawił się potem pewien pomysł, aby ściągnąć na plan „Babylonu” do Berlina kilku statystów ze Szczecina. Ale nie wiadomo, czy doszło do realizacji tych planów.

 

Prestiż  
Kwiecień 2025